Recenzja książki: Ian Jeffrey „Jak czytać fotografię”

Dzięki uprzejmości wydawnictwa „Universitas” miałem okazję zapoznać się z książką „Jak czytać fotografię. Lekcje mistrzów fotografii”  Ian Jeffrey. Książka ta przedstawia historię fotografii przez pryzmat jej najważniejszych twórców. Od pierwszych, dziewiętnastowiecznych fotografów, po współczesnych mistrzów obiektywu.

Jak czytać fotografię

Układ książki jest stosunkowo prosty. Na każdego fotografa przypada kilka stron z biografią, reprodukcją wybranych zdjęć i ich opisem, osadzonym w kontekście pracy artysty, wykorzystanej techniki oraz szerszym społeczno-kulturowym. Już samo zebranie wielu najważniejszych twórców fotografii, w jednym wydawnictwie, jest bardzo ciekawe. Pozwala czytelnikowi zapoznać się z rozwojem technik i stylów fotograficznych w ostatnich dwóch stuleciach. Szczególnie interesujące są przy tym biografie poszczególnych twórców. Jak się okazuje, droga prowadząca do fotograficznej sławy była często splotem życiowych przypadków, a motywacja do robienia zdjęć rozciągała się od przyziemnych potrzeb zarobkowych, po głęboką wiarę w sztukę i misję fotografii. Co ważne, książka nie prezentuje jedynie powszechnie znanych fotografów, takich jak Henri Cartier-Bresson, Edward Weston, czy Diane Arbus. Osobiście szczególnie zaciekawiły mnie sylwetki fotografów rosyjskich, czy też węgierskich, o których wiedza nie jest tak powszechna, jak chociażby na temat ich amerykańskich, czy francuskich kolegów po fachu. Wątpliwości może budzić brak sylwetek wielu współczesnych fotografów, o uznanym dorobku, takich jak chociażby Helmut Newton, Man Ray, czy Sebastião Salgado, ale jak każdy autorski wybór, także i ten musiał być jakoś ograniczony.

Najbardziej intrygującą częścią książki są opisy wybranych zdjęć. Muszę przyznać, że początkowo nie mogłem się przekonać do rozważań w stylu „co twórca miał na myśli”, często będących dla mnie ewidentną nadinterpretacją. Jestem oczywiście świadomy zasad jakie rządzą krytyką sztuki, kompetencji autora oraz swojej niewiedzy i braku przygotowania w tym zakresie, niemniej jednak, często nie zgadzam się z proponowaną w książce interpretacją wizji i efektów działań fotografów. Być może moja ocena wynika z faktu, że niedawno poznałem kulisy warsztatu pracy kilku powszechnie znanych fotografów i moja wiara w ich samoświadomość i umiejętność uchwycenia „decydującego momentu” została poważnie zachwiana.  Moje wątpliwości są tym większe, że sam autor książki nagminnie używa słów typu „prawdopodobnie”, czy „być może”, podkreślając tym samym głęboką subiektywność swoich ocen. I być może o to właśnie chodzi, że wcale nie musimy przyjmować poglądów jakie przedkłada nam Ian Jeffrey. Być może warto, nawet na zasadzie przekory, przeprowadzić własną analizę zamieszczonych w książce zdjęć, traktując przemyślenia autora jako punkt wyjścia do własnej interpretacji.

Niezależnie jednak do jakich wniosków dojdziemy, książka „Jak czytać fotografię” zwraca uwagę na bardzo ważną kwestię. Jeżeli chcemy oceniać i interpretować fotografię, nie powinniśmy poprzestawać na analizie walorów czysto estetycznych. Chociaż osobiście uważam, że dobra fotografia powinna się bronić niezależnie od daty wykonania, stosownego podpisu, czy okoliczności powstania, to rzetelna interpretacja dzieła fotograficznego musi byś osadzona w szerokim kontekście społecznym, kulturowym, historycznym, a nawet politycznym. Takiego kontekstu, w swojej książce, Ian Jeffrey nam dostarcza. Dlatego polecam tę pozycję wydawniczą wszystkim studiującym fotografię i sztuki wizualne oraz aspirującym fotografom, chcącym się przekonać jak wiele dokonano już przed nimi.

Jak czytać fotografię. Lekcje mistrzów fotografii
Autor : Ian Jeffrey
Tłum. : Jakub Jedliński
Rok wydania : 2009
Liczba stron : 384


Blog Stats

  • 2,215,169 hits

%d bloggers like this: