Właśnie przeszedłem na cyfrową stronę mocy i chciałem podzielić się z Wami moimi pierwszymi spostrzeżeniami na temat przechodzenia z fotografii tradycyjnej do cyfrowej.

  1. Pierwsze pytanie to, czy zostać z dotychczasowym systemie, czy wybrać nowy? Szczerze mówiąc, jeżeli nie macie dużej kolekcji obiektywów to nie ma większego znaczenia. Może się okazać, że mimo lat w stajni Nikona, nagle okaże się, że Canon lepiej wam leży w ręce, albo że nagle zapałacie sympatią do bogactwa funkcji lustrzanek Sony, która przejęła pałeczkę po Minolcie, że o Pentaxie nie wspomnę. Po drugie i tak pewnie będziecie musieli zainwestować w nowy szeroki kąt, albo nową lampę błyskową, bo kupiony 3 lata temu model nie będzie działać z cyfrowym body (przeklinam cię Nikonie). Zmierzam do tego, że przywiązanie do marki nie musi być dobrym doradcą, a na prawdę liczy się to, czy nowy aparat odpowiada Wam filozofią działania i zapewnia dobry stosunek jakości wykonania i wyposażenia do ceny, bo wszystkie współczesne lustrzanki cyfrowe zapewniają przyzwoitą jakość zdjęć.
  2. Lustrzanki cyfrowe w dużej mierze zapewniają pozytywne wrażania z użytkowania, dlatego przesiadka nie powinna być bolesna. Miło jest pstrykać bez zwracania uwagi na koszty oraz próbować nowych ujęć i sposobów oświetlania bez martwienie się o marnotrawienie materiału. Nie sądzę jednak, żeby kupno cyfrówki automatycznie zmuszało nas do robienia setek nieprzemyślanych zdjęć. Szanujmy siebie i sprzęt. W końcu nie bez znaczenia jest fakt, że wymiana migawek, która kiedyś dotyczyła tylko fotoreporterów, teraz staje się problemem amatorów. Nie popadajmy jednak w skrajność, używanie sprzętu ma sprawić przyjemność, więc nie przejmujcie się zbytnio i róbcie tyle zdjęć ile potrzeba do osiągnięcia obranego celu fotograficznego.
  3. Należy pamiętać o wyrobieniu w sobie kliku nowych przyzwyczajeń. Przede wszystkim matryce lubią być naświetlane jak slajdy, czyli na światła, a więc trzeba robić wszystko, by zdjęć nie prześwietlić. Jeżeli wcześniej robiło się zdjęcia na negatywie jest to pewna zmiana, ale rzut oka na monitor LCD i histogram szybko pokazuje, czy coś jest nie tak. Wygląda na to że lepiej niedoświetlić nawet o jedna przysłonę i wyciągnąć światła podczas obróbki RAW, niż przepalić zdjęcie, tym bardziej, że matryce cyfrowe wybitnie nieciekawie radzą sobie ze szczegółami w światłach.
  4. No właśnie, RAW, czy JPEG? Myślę, że każdy doświadczony fotograf jest przyzwyczajony do obróbki swoich zdjęć (w ciemni, na komputerze) dlatego RAW staje się naturalnym wyborem. Z kolei amatorowi robienie zdjęć w formacie RAW daje możliwość poprawienia wielu błędów w ocenie światła, czy przypadkowego użycia ustawień aparatu. Zanim kupiłem cyfrówkę, prowadziłem ożywioną dyskusję, na temat, czy nie lepszym rozwiązaniem jest takie poznanie aparatu, żeby być w stanie robić dobre zdjęcie bezpośrednio w JPG. Nadal myślę, że jest to ideał do którego trzeba dążyć. Bo w końcu nasz czas też ma cenę i lepiej jeżeli zdjęcie jest od razu dobrze skadrowane i naświetlone, bez konieczności postprodukcji. Osobiście jednak, póki co, robię zdjęcia w RAW, żeby pomimo ograniczonej jeszcze znajomości zachowań aparatu, zawsze móc uzyskać poprawne zdjęcie. Wydaje też mi się, że wokół plików RAW narosło kilka mitów:
    1. Wcale nie zajmują one więcej miejsca niż JPEGi. Oczywiście, że RAW bezpośrednio z aparatu ma większą wielkość w MB i mniej ich się mieści na karcie. Biorąc jednak pod uwagę, że mogę mieć kilka wersji tego samego zdjęcia, tylko dzięki malutkim plikom zapisywanym przez program do obróbki RAW, zamiast kolejnych kopii zdjęcia w JPG (np. wersja oryginalna, wersja podrasowana, wersja czarno-biała, wersja eksperymentalna) i to bez strat w jakości spowodowanych kolejnymi kompresjami, to de facto RAWy są ekonomiczniejsze w użyciu.
    2. Obróbka RAW to dodatkowy czas. Też trudno się z tym nie zgodzić, ale jeżeli umiemy dobrze naświetlać zdjęcia, to wystarczy puścić całą zawartość karty przez automatyczną obróbkę wsadową i pójść zrobić sobie herbatę, zawsze mając możliwość poprawienia jakiegoś parametru obrazu. Dodatkowo to nie prawda, że robiąc zdjęcia tradycyjnym aparatem nie trzeba było ich obrabiać. Po prostu robiła to za nas obsługa minilabu podczas wykonywania odbitek (spójrzcie na tył waszych zdjęć, a zobaczycie wydrukowane cyferki i symbole świadczące o zmianach wprowadzonych podczas procesu naświetlania zdjęcia). W świecie cyfrowym to my odpowiadamy, za jakość zdjęcia
    3. Mając to wszystko na uwadze nie demonizujmy plików JPG. Nawet, jeżeli nie mamy ochoty na robienia zdjęć w RAW, to i z JPEGa można wiele wyciągnąć w czasie obróbki, a jakość w trybie High praktycznie nie ma zauważalnych wad kompresji. Innym słowy dążcie do tego, żeby móc zawsze zrobić idealne zdjęcie bezpośrednio w JPG, ale jeżeli nie macie co do tego pewności używajcie RAW.
  5. Kolejną zmianą w stosunku do fotografii tradycyjnej jest pojawienie się trzeciego parametru w decyzji co do ustawień naświetlenia zdjęcia. Z pierwsze dwa uznaję przysłonę i czas, do których to praktycznie sprowadza się decyzja o naświetleniu kadru w aparacie analogowym. W aparatach cyfrowych dochodzi jeszcze płynna regulacja ISO, możliwa z kadru na kadr. To nowość dla większości fotografujących i warto przekonać się na ile akceptujemy efekty uzyskiwane na wyższych czułościach, pamiętając, że umożliwiają nam one powszechną pracę przy świetle zastanym. Chodzi tu głownie na ile przeszkadza nam charakterystyka i wielkość generowanego przez nasz aparat szumu. Niestety cyfrowy szum nie ma wizualnego wdzięku tradycyjnego ziarna, ale z drugiej strony ten kto widział ziarno kolorowych negatywów ISO 1600, szybko przestanie narzekać na szum współczesnych matryc CMOS i CCD.
  6. Skoro mówimy o szumie, to pojawia się też kwestia kurzu na matrycy, który po pewnym czasie będzie dotyczył każdej, niehermetycznej konstrukcji, jaką jest lustrzanka z wymiennymi obiektywami. Jeszcze nie wiem, jak będę sobie radził z tym problemem. Może po prostu go zignoruję, dopóki nie stanie się zbyt widoczny, ale fakt, że nie lubię zoomów i wole przepinać obiektywy stałoogniskowe, na pewno spowoduje, że będę musiał walczyć z tym nowym problemem.
  7. Ważną kwestią jest archiwizacja. Zrobiony przez nas film, nawet gdy lądował później w szufladzie, to zawierał wszystkie zrobione przez nas zdjęcia i mógł być w przyszłości wykorzystany do zrobienia dodatkowych odbitek. Musze przyznać, że aspekt archiwizacyjny fotografii cyfrowej budzi mój niepokój. Po pierwsze osobiście napotkałem na problemy z otworzeniem zdjęć zeskanowanych i zapisanych na CD zaledwie kilka lat temu. Po drugie często okazywało się, że zdjęcia, które początkowo nie podobały mi się, później zyskiwały moją aprobatę, albo okazywały się mieć inna niedocenianą wartość. Dlatego przestrzegam przed nadmiernym kasowaniem zdjęć na karcie. Sądzę, że najlepiej po każdej sesji zgrać pełną zawartość karty na CD lub DVD, włożyć do archiwum i dopiero później zając się ich przeglądaniem i obróbką. Dobrze też mieć kopię zdjęć na innym nośniku niż CD/DVD, na przykład na przenośnym dysku twardym. Sadzę też, że z ulubionych zdjęć należy zrobić papierową odbitkę, ot tak dla siebie i przyszłych pokoleń.

To tyle pierwszych przemyśleń, które pewnie ulegną zmianom w czasie użytkowania nowego sprzętu. Chętnie usłyszę Wasze opinie na poruszone tu tematy, oraz te których nie poruszyłem.

Więcej na ten tamat w publikacji Reflections on the Transition from Film to Digital (PDF 1,5 MB).

2 Responses to “Jak przejść z fotografii tradycyjnej do cyfrowej?”


  1. 1 przemm 15 września 2008 o 10:51

    Ja w sprawie archiwizacji – rzeczywiście, zapisywanie całych zawartości kart na cd/dvd ma swoje dobre strony – zawsze możemy wrócić do oryginału.
    Doceniłem to pół roku temu, podczas nieoczekiwanej wymiany dysku twardego.

  2. 2 Jacek 4 kwietnia 2010 o 19:03

    jak dla mnie to raczej powinien pokazać się temat w drugą stronę :)
    dziś większość „artystów” ma cyfrę i ze 100 zdjęć mają może 5 ok.
    jakby dać im negatyw nie wiedzieliby co zrobić.


Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s




Blog Stats

  • 2,245,171 hits

%d blogerów lubi to: