Kinetografia

Jakiś czas temu, w notatce „Granice filmu i fotografii” poruszyłem temat zacierania się granic pomiędzy filmowaniem a fotografowaniem. Już od wielu lat chodziła za mną forma pośrednia, czyli coś w rodzaju mini filmów, dwu-trzy sekundowych urywków rzeczywistości. Chyba wiecie o czym mówię. W filmach science fiction takie ruchome obrazy występują w gazetach przyszłości. A to w postaci ruchomego portretu ściganego Toma Cruise w „Raporcie mniejszości”, czy też krzyczącego Garego Oldmana z listu gończego zawieszonego na słupie ogłoszeniowym w uniwersum Harrego Pottera (jakoś tak wyszło, że oba przykłady dotyczą ściągania zbiegów :-)).

Gdybym miał określić wyróżniki formalne tego nowego medium, to chyba byłaby nim niezmienna perspektywa znana z fotografii (brak zmiany pozycji kamery) i ruch znany z filmu (samego filmowanego obiektu).

Jak to bywa, ktoś inny też wpadł na ten pomysł i już go zrealizował. Póki co w ogólnodostępnej, a wręcz staroświeckiej, jak na współczesny Internet formie, czyli animowanych gifów. To kinetografie, czyli fotografie, w których pewne elementy poruszają się w zgrabnie zapętlonej animacji. Oto przykład:

Fot. Jamie Beck

Fot. Jamie Beck

Więcej przeczytacie tutaj:

3 Responses to “Kinetografia”


  1. 1 Michał 26 Wrzesień 2011 o 11:06

    Wiesz może jak zrobić taką animowaną fotografię? Czy to plik typu .gif?

  2. 3 PabloPawelek 13 Listopad 2011 o 15:53

    Na upartego można też to wykonać w .swf.

    W gifie niestety strasznie tracimy na jakości zdjęcia, ale pomysł naprawdę fajny, i chyba prędzej czy później skuszę się na kilka takich „ruchomych” zdjęć ;)


Comments are currently closed.



Blog Stats

  • 2,206,353 hits

%d bloggers like this: