Zgodnie z zapowiedzią, w serwisie Ateliora rozpoczął się cykl moich felietonów pod tytułem “Jak zostać sławnym fotografem“. Mam nadzieję, że się Wam spodobają.
(…) Artystą mogą, co najwyżej nazwać nas inni, sami o tym nie zdecydujemy. Chociaż byśmy przymierali głodem, wydając ostanie grosze na odbitki, papierosy i kawę w modnej kawiarni, okupowanej przez lokalna bohemę, a męki twórcze doprowadziły nas do granic paranoi – artystą nie będziemy. Chociażby talent doprowadziły nas do technicznej perfekcji, a zleceniodawcy zapychali pocztę głosową propozycjami zleceń – to też nie uczyni z nas artystów. Jeżeli jednak o naszych twórczych zmaganiach mówi pół miasta albo zdjęcia ukazują się na okładkach poczytnych magazynów, spokojnie możemy o sobie powiedzieć, że jesteśmy sławni. O tym, jak zostać sławnym fotografem opowiedzą kolejne felietony.

Bardzo fajne treści można tutaj znaleźć, miło czasem coś poczytać.