Archiwum dla marzec, 2009

Zestawienie skryptów do tworzenia galerii zdjęć na stronie

W uzupełniniu porady “Jak stworzyć galerię zdjęć na własnej stronie?” chciałbym się dzisiaj podzielic z wami dwoma kolekcjami linków na ten temat.

  1. 50 Excellent Image Galleries You Can Use Today – notka zawierająca odnośniki do kilkudziesięciu rożnych systemów galeryjnych, opartych o PHP, Java Script, Flash i CSS,
  2. The Lightbox Clones Matrix – tabela porównawcza rożnych skryptów dla uzyskania efektu “lightbox”, czyli elegancko wyświetlających się zdjęć i innych elementów na stronie, bez konieczności wczytywania kolejnego dokumentu.

Efektywność własnego portfolio

Serwis PhotoShelter opublikował niedawno ciekawą ankietę przeprowadzoną wśród osób kupujących zdjęcia w Internecie. Pomijając fakt, że publikacja ta ma zapewne na celu udowodnienie, że to właśnie dzięki oferowanym przez PhotoShelter rozwiązaniom, portfolio fotograficzne może na siebie zarabiać, jej lektura dostarcza wielu ciekawych wniosków.

Warto się dowiedzieć jak oglądający reagują na Flashowe pokazy slajdów, wygląd strony, wielkość prezentowanych zdjęć, oznaczenia itp.

  • Photo Buyer Website Survey 2009 (aby otrzymać krótki raport w PDFie, należy podac swój e-mail, oczywiście kilkanaście dni później otrzymamy na niego oferte zakupu konta w serwisie itp.)

Więcej o budowaniu efektywnego portfolio w sieci dowiecie się z nastepujących stron:

Od siebie mogę jeszcze przypomnieć własną notatkę “Jak stworzyć portfolio fotograficzne?” (wkrótce przygotuję jej dużą aktualizację).

7c34787567bdf45d140b848c9bd102de_l

Warto też przypomnieć starą prawdę, że “mniej oznacza więcej”. Więc nawet jeżeli uważacie, że macie dużo świetnych zdjęć, świadomie i beznamiętnie ograniczajcie ich ilość w swojej autoprezentacji. Świetnie ilustruje to stykówka zdjęć Angeliny. Z tego co wiem, w prasie pojawił się jedynie kadr oznaczony gwiazdką, ale mogę się założyć, że autora kusi pokazanie co najmniej kilku.

Tajemniczy bokeh

Pewnie wielu z Was słyszało określenie bokeh. Bokeh to taki święty gral w fotografii. Wiemy, że istnieje, wiemy, że może być lepszy lub gorszy, wiemy, że zależy od obiektywu. Niewiele jednak osób tak naprawdę wie o co chodzi w tym “przyjemnym rozmyciu tła”, tak czesto poszukiwanym przez portrecistów. W Wikipedii możemy przeczytać:

Bokeh (wym. boke) to transliteracja japońskiego słowa bo-ke lub boke oznaczającego rozmycie, opisującego w fotografii sposób oddawania nieostrości obiektów znajdujących się poza głębią ostrości. Końcówkę “h” dodano w 1996 roku w celu zbliżenia jego angielskiej wymowy do dwusylabowej wymowy japońskiej.

Miękkie rozmycie wyodrębnia z tła główny motyw fotografii, nie odwracając od niego uwagi niepotrzebnymi szczegółami. Wykorzystywane jest to często w portretach.

Piękny, kremowy bokeh, jest pojęciem nieco subiektywnym. Przejścia rozdzielające płaszczyzny znajdujące się poza obszarem ostrości powinny być płynne, a plamki przedstawiające punkty mają być jaśniejsze w środku i ciemnieć ku brzegom. Przeciwnie, brzydki bokeh występuje, gdy linie w nieostrości się rozdwajają, a plamki przyjmują postać obwarzanków – tarczek z jaśniejszymi brzegami.

Obiektywy zależnie od konstrukcji dają różną jakość rozmycia. Najważniejszy wpływ ma niecałkowite skorygowanie aberracji sferycznej. Taka właśnie jest konstrukcja obiektywów Zeissa i współczesnych japońskich standardowych obiektywów. Panuje przekonanie, że bokeh obiektywów stałoogniskowych jest nieporównywalnie lepszy od zoomów.

Dobrym przykładem wpływu korekcji aberracji sferycznej na rozmycie są obiektywy Nikkor z serii DC (ang. defocus control). Oprócz pierścienia przysłony mają one też drugi, poruszający sekcją soczewek korygujących. Możemy w ten sposób uzyskać bokeh od obwarzanka przez neutralny, aż do tarczek jak z prostych obiektywów symetrycznych.

Generalnie panuje zasada, iż im więcej listków przysłony tym bardziej jej otwór jest okrągły, a co za tym idzie – bokeh ładniejszy. Widać to doskonale na przykładzie obiektywów Canon 50/1,4 (8 listków) i 50/1,8 (5 listków). Bokeh tego pierwszego jest nieporównywalnie lepszy.

Obiektywy lustrzane znane są z wyjątkowo nieprzyjemnego bokeh, przedstawiając punkty poza płaszczyzną ostrości jako jasne krążki ze znacznie ciemniejszym wnętrzem.

Ale chyba lepiej zobaczyć o co chodzi. Ostatnio trafiłem na stronę www, na której wprost jest pokazane czym jest bokeh i od czego zależy. Oto dwa przykłady z tej strony strony:

Ładny bokeh (135/3.5  Zeiss Jena  MC-Sonnar)

Brzydki bokeh (139/4.5  Bausch and Lomb  Tessar)

Więcej na temat bokeh’u znajdziecie na stronach:

Świat zawsze był kolorowy

Jako dziecko zaskakiwały mnie obrazy blokowisk sprzed czasów wojny. Sądziłem, że przed 1945 rokiem wszystko było Historią, przez duże “H” i że coś tak nowoczesnego jak blokowiska nie mogło wtedy istnieć. Wydawało mi się, że ludzie zupełnie inaczej wtedy żyli, ubierali się, a miasta i wsie inaczej wyglądały.  Częściowo miałem racje, bo moje rodzinne miasto rzeczywiście nie podźwignęło się ze zniszczeń wojny do urbanistycznie przypisanego mu poziomu. Teraz już wiem, że czy to 60 lat temu, czy 600, ludźmi kierują te same motywy, pasje, czy emocje. Zmienia się tylko otoczka.NAdal jednak zaskakują mnie wczesne fotografie kolorowe. Gdy widzę kolorowe zdjęcia z czasów wojny, poraża mnie zintensyfikowany realizm. Nagle wszystko wydaje się bliższe i namacalne.

Psycholodzy mówią, że bardziej wierzymy fotografiom czarno-białym, bo wpisują się w naszą wewnętrzną potrzebę jasnej kategoryzacji świata (czarny-biały, dobry-zły). Z kolei neurolodzy mówią, że kolory snów zależą od telewizji. Gdy była czarno-biała śniliśmy w szarościach, teraz często śnimy w kolorze. No dobrze, ale to tylko obraz świata. Lata 30, czy 40 nie były bardziej dostojne, czy prawdziwe tylko dlatego, że zdjęcia i filmy z tamtych czasów miały techniczne ograniczenie do rejestracji jedynie natężenia światła. Warto wykonać małe ćwiczenie z odbioru historii i obejrzeć kolorowe zdjecia zrobione w latach 1939-45, przez amerykańskich fotografów dla Farm Security Administration (agencji pomagającej biednym rolnikom w USA).

Zdjęcia te są już klasyką fotoreportażu, która wpłynęła na wielu poźniejszych fotografów. Warto jednak przypomnieć sobie, że nasi pradziadkowie też nosili błękitne krawaty, a babcie miały rubinowe usta.


Mini Blogi

Moje mini blogi zawierają wybór najciekawszych porad i zdjęć:

Fotograf @ Tumblr

Fotograf @ Posterous

Flickr

Portret: Jerzy Stuhr

More Photos

Blog Stats

  • 490,022 hits